Nasze zycie to fala naprzemiennych wzlotow i upadkow . Nigdy nie jestesmy w stanie przewidziec , czego bedzie wiecej . Bywa , ze po serii prawdziwych sukcesow nagle przychodzi calkowita kleska . I tak po euforii wpadamy coraz bardziej w tarapaty . Dobrze , jesli sa one przejsciowe , gorzej , gdy ciagna sie miesiacami , a nawet latami . Na ile wtedy jestesmy silni , by nie poddac sie , by walczyc , by wzbierac w sobie sily , aby nagla sprzyjajaca okazje wykorzystac do powstania . Spojrzcie na dziecko , ktore zaczyna raczkowac , a potem stawiac pierwsze kroki . Upada , wstaje , znowu upada , znowu wstaje , bo mysl , ze moze stanac na wlasnych nogach jest silniejsza niz bol upadku . Bierzmy wiec przyklad z sily i naiwnosci dziecka , bo jak ktos kiedys powiedzial ” zawsze i wszedzie na siebie zdani , szczescie wlasne tworzymy i znajdujemy sami ” .
Napisane przez: ester44 | styczeń 12, 2008
Wzloty i upadki
Napisane w Psychologia, o wszystkim, samo życie, Życie